Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026
Niespełna miesiąc dzieli kibiców od największego piłkarskiego święta jakim niewątpliwie jest organizowany, co cztery lata mundial. Ligowe zmagania powoli dobiegają końca, emocje na poziomie klubowym opadły, więc możemy w pełni skupić się na rozgrywkach rangi reprezentacji narodowych. W tym roku impreza zostanie zorganizowana w Ameryce Północnej, a dokładniej rzecz ujmując piłkarze wybiegną na murawę stadionów rozmieszczonych na terenie Kanady, Meksyku i Stanów Zjednoczonych.
Od momentu wyboru tej kandydatury 13 czerwca 2018 roku nastąpiło sporo zmian w sferze geopolitycznej, a działania prezydenta USA wywołały wiele napięć nie tylko z najbliższymi sąsiadami, lecz z wieloma państwami na całym świecie. Pozaboiskowy smaczek stanowi uczestnicząca w turnieju kadra Iranu, czyli kraju zaatakowanego 28 lutego br. przez wyżej wspomnianego wraz z nieodłącznym w tego typu działaniach kompanem z Bliskiego Wschodu - Izraelem.
Na szczęście polityka nie odgrywa znaczącej roli na MŚ (przynajmniej w założeniu), przez co mam głęboką nadzieję, że te wydarzenia nie będą miały żadnego wpływu na przebieg zmagań na boisku (prócz sportowego ducha walki). Oczywiście międzynarodowe przepychanki o władzę mogą, ale też nie muszą, stać się dodatkową motywacją dla zespołów, by utrzeć nosa nad wyraz roszczeniowym Amerykanom – pożyjemy zobaczymy.
Powiększony zestaw
Tegoroczny World Cup pobije rekord w dwóch kategoriach, mianowicie po raz pierwszy zawody organizuje trzech gospodarzy, jak również zwiększa się liczba zespołów biorących udział w wydarzeniu. Wprowadzony od mistrzostw we Francji w 1998 roku porządek ustanawiający 32 uczestników ustąpił nowemu ładowi, gdzie rywalizuje ze sobą aż 48 drużyn marzących o tytule tej najlepszej na świecie.
Grupa A: Meksyk, Republika Południowej Afryki, Korea Południowa, Czechy
Grupa B: Kanada, Bośnia i Hercegowina, Katar, Szwajcaria
Grupa C: Brazylia, Maroko, Haiti, Szkocja
Grupa D: USA, Paragwaj, Australia, Turcja
Grupa E: Niemcy, Curaçao, Wybrzeże Kości Słoniowej, Ekwador
Grupa F: Holandia, Japonia, Szwecja, Tunezja
Grupa G: Belgia, Egipt, Iran, Nowa Zelandia
Grupa H: Hiszpania, Republika Zielonego Przylądka, Arabia Saudyjska, Urugwaj
Grupa I: Francja, Senegal, Irak, Norwegia
Grupa J: Argentyna, Algieria, Austria, Jordania
Grupa K: Portugalia, Demokratyczna Republika Konga, Uzbekistan, Kolumbia
Grupa L: Anglia, Chorwacja, Ghana, Panama
Niestety to rozwiązanie długo nie potrwa, gdyż już w 2030 roku grono walczących o najwyższy piłkarski laur prawdopodobnie wzrośnie o kolejnych 16-tu ochotników dając w ogólnym rozrachunku 64 teamy. Moim zdaniem, co za dużo to niezdrowo. W żadnym wymiarze nie spowoduje to podniesienia jakości rywalizacji, raczej rozwlecze na siłę turniej. Jednakże zwiększona pula będzie generowała nowych kibiców, co zapewne znacząco podniesie wpływy finansowe z widowiska dla gospodarza i międzynarodowej organizacji piłkarskiej. Pomyślał ktoś o zawodnikach zmuszanych do rozgrywania coraz większej liczby spotkań w trakcie sezonu?
Faworyci
Kto zdobędzie pierwsze miejsce? Kto wzniesie Puchar Świata FIFA? Z pewnością jest to przedmiot sporu wszystkich kibiców bez wyjątku. Często trudno doszukiwać się obiektywnego spojrzenia na tę kwestię, kierujemy się uczuciami, nie rozsądkiem. Dlatego też posłużę się bukmacherskimi przewidywaniami, w których aż 5 drużyn narodowych ma największą szansę na końcowy triumf. Wśród nich jest:
- Hiszpania
- Anglia
- Francja
- Argentyna
- Brazylia
Wskazane reprezentacje prezentują wysoki poziom, a składy naszpikowane są gwiazdami tej dyscypliny, grającymi w najlepszych ligach europejskich. Mamy wracającą na salony Hiszpanię z młodymi, świetnie wyszkolonymi zawodnikami, jak również wciąż niespełnioną Anglię, której sukces niejednokrotnie przechodził koło nosa. Do grona należy także finalista ubiegłej kampanii - Francja, oraz zwycięzca w Katarze – Argentyna. Grupę zamyka Brazylia, tu nie jestem pewien, czy nie znaleźli się w tym towarzystwie po prostu z przyzwyczajenia, jako najczęściej wygrywający zespół w tych rozgrywkach.
Czarny koń mistrzostw?
O ile nie ma problemu z wymienieniem potencjalnych faworytów do zwycięstwa w turnieju o tyle wytypowanie drużyn, które stać na nieoczekiwany sukces jest o wiele trudniej. Po rozważeniu wszystkich za i przeciw uważam, że Norwegia, Maroko i Iran to zespoły, które stać na sprawienie sporej niespodzianki napotkanym przeciwnikom.
Iran jak już wspominałem na początku artykułu będzie ewentualne braki umiejętności nadrabiał wysokim zaangażowaniem, by jak najlepiej zagrać na amerykańskiej ziemi. Silnej motywacji nie można w żaden sposób ignorować, przez co automatycznie wzrasta poziom trudności w pokonaniu tego typu rywala.
Maroko już w 2022 roku na katarskich boiskach odniosło spektakularny sukces zajmując bodajże najgorsze z możliwych miejsc, czyli tuż za podium po przegranej najpierw w półfinale z Francją, a w meczu o trzecią lokatę z Chorwacją. Skład znacząco się nie zmienił, a bardziej doświadczeni piłkarze mogą wciąż uzyskać korzystny wynik pomimo trudnej grupy.
Norwegia w eliminacjach wygrała wszystkie spotkania strzelając 37 goli. W składzie ma moim zdaniem najlepszego napastnika na świecie – Erling'a Haaland'a, a tuż za nim piłkę rozgrywa świeżo upieczony zwycięzca Premier League - Martin Ødegaard. Bardzo solidny, spragniony zwycięstw skład pozwala myśleć o osiągnięciu zadawalającego rezultatu.
Kwestie finansowe
Warto wspomnieć również o nagłośnionej w ostatnim czasie kwestii cen biletów, jak i podstawowych usług oferowanych w czasie trwania MŚ. Niestety kapitanowie okrętu o popularnej nazwie FIFA, bez wyjątku przeliczają każdy gram radości z mistrzostw na możliwy do uzyskania zarobek w dolarach, bądź euro.
Mundial prawdopodobnie stanie się najdroższym w historii, a potwierdzeniem tych słów są chociażby kosmiczne ceny biletów, gdzie za dobre miejsce na trybunach meczu finałowego będziemy zmuszeni zapłacić nawet 11 000 dolarów. Dodatkowo podczas trwania imprezy lokalne usługi mogą kilkukrotnie zdrożeć, co zapewne skutecznie zniechęci do przyjazdu zwykłych fanów tej dyscypliny.
Nie powinno to nikogo dziwić, ponieważ niebawem trzeba będzie wydać oszczędności życia na jedno spotkanie w ramach mistrzostw. W teorii organizator oferuje tańsze wejściówki w granicach 35-50 $, ale w bardzo ograniczonej liczbie, promując jednocześnie pakiety VIP. Myślę, że nie tak to miało w założeniu wyglądać, cóż...
Emocje
Mimo wszystko 11 czerwca rozkręci się na dobre karuzela emocji, zaczynając od niczym nie ograniczonej radości, nadziei, czy nerwowego wyczekiwania na pierwszy gwizdek po przejmujący smutek, żal, rozgoryczenie i niedowierzanie po porażce ukochanej reprezentacji. Koniec końców zwycięzca może być tylko jeden, a obywatele tego państwa będą tymi najszczęśliwszymi do kolejnej edycji pucharu.
Niestety Polska nie zakwalifikowała się do mundialu, więc pozostanie nam jedynie dopingować inne kraje, w których upatrujemy swoich kandydatów do ostatecznej wygranej. Wierzę, że sędziowie zaprezentują wysoką formę, by nie stać się przyczynkiem do wypaczenia wyników i niepotrzebnej frustracji. Natomiast za cztery lata Polska będzie mistrzem świata! Tego życzę sobie i Wam.
P.S. Jak myślicie, kto zwycięży w World Cup?
Czas czytania: 5 minut
Grafika:
1) Photo by My Profit Tutor on Unsplash
2) Photo by Bence Balla-Schottner on Unsplash
3) Photo by Nick Fewings on Unsplash
4) Photo by Matt Walsh on Unsplash
5) Photo by Giorgio Trovato on Unsplash
6) Photo by Igor Batista on Unsplash






Komentarze
Prześlij komentarz